„Wesele” Stanisława Wyspiańskiego

Stanisław Wyspiański (1869-1907)

Urodził się 15 stycznia 1869 r. w Krakowie. Był synem Marii z Rogowskich i Franciszka Wyspiańskiego, rzeźbiarza. Po śmierci rodziców troskliwą opieką otoczyła go ciotka Joanna Stankiewiczowa. W latach 1891-1895 studiował z przerwami w krakowskiej ASP, a w latach 1887-1897 słuchał wykładów z historii sztuki i literatury na Uniwersytecie Jagiellońskim. W latach 1891-1895 trzykrotnie przebywał po kilka miesięcy w Paryżu, gdzie pogłębiał swe studia malarskiego i poznawał sztukę współczesną. Oprócz malarstwa interesował się teatrem i operą. Bywał często Comédie-Française. Będąc w niemieckim Bayreuth poznał dwie opery Richarda Wagnera: „Lohengrin” i „Zmierzch Bogów”.
W 1900 r. we wrześniu poślubił Teodorę Teofilę Pytko, matkę swoich dzieci. 20 listopada tegoż roku był świadkiem na ślubie przyjaciela Lucjana Rydla z Jadwigą Mikołajczykówną, a następnego dnia brał udział z żoną i córeczką w zabawie weselnej Rydlów, jaka odbyła się w Bronowicach Małych u domach Tetmajerów i Mikołajczyków. Zabawa ta stała się kanwą i inspiracją do napisania dramatu „Wesele”. Dramat ten, którego premiera odbyła się 16 marca 1901 r. postawił Stanisława Wyspiańskiego w czołówce nie tylko dramatopisarzy okresu Młodej Polski, lecz także w gronie najwybitniejszych twórców polskiej literatury.
W styczniu 1901 roku zamieszkał Wyspiański z rodziną na ul. Krowoderskiej nr 157, dziś 79 w Krakowie. W 1902 r. został mianowany docentem ASP, profesury tej uczelni jednak nie dostał, ani też dyrekcji Teatru Krakowskiego, o którą się starał. Latem 1906 r. ciężko chory artysta przeniósł się do nowo nabytego domu w Węgrzcach pod Krakowem. 15 miesięcy przeżył tam wśród wielkich cierpień moralnych i fizycznych.
14 listopada 1907 r. Wilhelm Feldman przewiózł umierającego artystę do znanej kliniki dra Rutkowskiego przy ul. Siemiradzkiego, gdzie pożegnany przez przyjaciół zmarł 28 listopada 1907 r. 2 grudnia w manifestacyjnym pogrzebie został pochowany przy dźwiękach Dzwonu Zygmunta w Krypcie Zasłużonych na Skałce.

„Wesele”

„Wesele” to dramat symboliczno-realistyczny w trzech aktach wierszem, poruszający najważniejszy problem Polaków na przełomie XIX i XX stulecia: brak niepodległości własnego kraju. Weselni goście, stanowiący poniekąd przekrój polskiego społeczeństwa, otrzymują szansę wywalczenia niepodległości dla swej ojczyzny, nie są jednak zdolni do czynu i zaprzepaszczają tę możliwość. Diagnoza polskiego społeczeństwa, jaką w „Weselu” przedstawił Stanisław Wyspiański jest gorzka, ale równocześnie pełna miłości. Dla współczesnych była wielkim wstrząsem i wezwaniem do przebudzenia się.
Tak odczytany dramat odniósł niebywały sukces. Zaczął się jego tryumfalny pochód przez polskie sceny teatralne. Z upływem lat okazało się, że pytania Wyspiańskiego o kondycję Polaków i ich zdolność do wspólnego działania nie tracą na ostrości i aktualności także po uzyskaniu niepodległości, bez względu na epokę i polityczną konstelację. Ta rola przestrogi i swoistego, polskiego rachunku sumienia zapewniła dramatowi „Wesele” wyjątkową pozycję w naszej literaturze: jest to od ponad stu lat najczęściej inscenizowana polska sztuka teatralna, bez której znajomości trudno mówić o zrozumieniu Polaków i ich tożsamości.

Cytaty i opinie

Jestem wdzięczny Rodzinie Rydlów za utrzymanie w takim wspaniałym stanie tej naszej wielkiej narodowej pamiątki i za pasjonujące opowieści o tym, co dla każdego Polaka jest ważne.

Jerzy Buzek

 

Z wielkim uznaniem dla wysiłku zachowującego prawdziwą polską i krakowską tradycję

 

Józef Lassota

W podzięce za niezapomniany pobyt w Rydlówce

 

Felek Scharf

 

Welch bessere Möglichkeit, die Zusammenhänge in „Wesele” besser verstehen zu lernen, als hierher zu kommen!

Elsa Scheitl

CZEPIEC
- Cóz tam, panie, w polityce?
- Chińcyki trzymają się mocno!?

 

ŻYD
No, tylko że my jesteśmy
tacy przyjaciele, co się nie lubią.

 

Jak dobrze, że takie żywe muzeum jeszcze istnieje...

 

Jerzy Wyrozumski

A million thanks for relaying the spirit of „Wesele” for me. […] Thank you for the most memorable experience in Poland thus far.


Lee Roby

 

Zafascynowani, urzeczeni opowieścią wychodzimy stąd z przekonaniem, że dostaliśmy piękny duchowy prezent.

Uczniowie i nauczycielki LXIII LO im. Lajosa Kossutha w Warszawie

 

Z wdzięcznością za miły i ciekawy wieczór w tym niezwykłym miejscu.

 

Władysław Bartoszewski

 

RACHEL
ach ta chata rozśpiewana,
ta roztańczona gromada,
zobaczy pan, proszę pana,
że się do poezji nada

 

POETA
w oczach naszych chłop urasta
do potęgi króla Piasta!
GOSPODARZ
Chłop potęgo jest i basta!

 

Bardzo serdecznie dziękujemy za to, iż dane nam było wysłuchać wspaniałego wykładu, żywym językiem, swadą i bez cienia zawodowej rutyny...

Adam Herman, Żory, I LO im. K. Miarki

 

Dziękujemy za chwilę oderwania od prozy życia i tak namacalne odczucie tamtych lat

 

Klasa 4e z 8 LO im St. Wyspiańskiego

 

Ze słowami wielkiej wdzięczności za najpiękniejsze słowa o polskiej literaturze i historii – zachwyceni, zauroczeni i zawstydzeni wielkością słów

Bibliotekarze ze Śląska

 

Potrzebowały tego nasze dusze … Dziękujemy!
 

 

Studenci psychologii z Poznania

 

CZEPIEC
Weź pan sobie żonę z prosta:
duzo szczęścia, małe kosta.

 

CHOCHOŁ
Co się w duszy komu gra,
co kto w swoich widzi snach:
czy to grzech, czy to śmiech,
czy to kapcan, czy to pan,
na Wesele przyjdzie w tan.

 

Dziękujemy za chwilę pełną wzruszeń i niezapomnianą lekcję małej i wielkiej historii.

 

Studenci z III roku etnologii zaocznej z UŚ-Cieszyn

 

Polska i polskość w sercach wilnian będzie trwała, między innymi dzięki takim spotkaniom!
 

Teresa Worobiej i Ilona Aleksaite z Wilna

 

To miejsce magiczne, arcypolskie!!! A jeszcze tak cudownie przedstawione przez Panią Rydlową!!! Dziękujemy!

XVIII LO im. Jana Zamoyskiego z Warszawy

 

Cóż za miejsce! Cóż za czary! Legenda wciąż żyje – niech żyje!

 

Cały zespół Klubu Regionalnego w Bogucicach na Ponidziu

 

STAŃCZYK
Naści: rządź!
Masz tu kaduceusz polski,
mąć nim wodę, mąć.

 

KUBA
Jak żyję, jeszczem takiego Polaka nie ujzoł –
GOSPODARZ
Bo żyjesz mało - jeszcze duża takich Polaków ostało, co są piękni.

 

Ten dom jest soczewką polskiej kultury. Należy mu się osobna monografia...

 

Anda Rottenberg

 

Es beeindruckt tief, dieses Haus, seine Geschichte, seinen Geist ...wahrzunehmen, nachzuspüren, nachzudenken – und zu verstehen

Markus Meckel

 

Es ist ein festliches Gefühl, an einer der Geburtsstätte der polnischen Literatur stehen zu können...

Andreas Masat (Budapest)

 

POETA
A tam puka?
PANNA MŁODA
I cóz za tako nauka? Serce!?
POETA
A to Polska właśnie

CZEPIEC
Panowie, jakeście som,
jeśli nie pójdziecie z nami,
to my na was – i z kosami!

 

CHOCHOŁ
Miałeś, chamie, złoty róg,
miałeś, chamie, czapkę z piór:
czapkę wicher niesie, róg huka po lesie,
ostał ci się ino sznur, ostał ci się ino sznur.

 

Wydarzenia

 

 

Godziny otwarcia

Nasi Partnerzy: czas dzieci zywa krakowlife dzieciaki w plecaki malopolska 
printFrom: http://rydlowka.com/wesele/
printFrom: http://rydlowka.com/wesele/
Accessibility statementStrona domowaSite mapSzukajContactUp